Spośród dziesiątek dialektów, jakimi posługują się mieszkańcy Indii, żaden nie posiada słowa na określenie wścieklizny. Na chore psy często mówi się "mad dog” (tłum. obłąkany pies), jako przekonanie, że takie zwierzęta są przeklęte. Jednak większość ludzi w kraju jest świadoma zagrożenia – tylko w samych Indiach co godzinę umiera dziecko z powodu wścieklizny, w zdecydowanej przewadze na skutek pogryzienia przez bezdomnego psa.

Szokujące statystyki skłoniły Brytyjczyka Luke’a Gamble,założyciela fundacji World Veterinary Service (WVS), do stworzenia inicjatywy „Misja Wścieklizna”. Celem zespołu liczącego ponad 500 wolontariuszy, w tym weterynarzy, techników oraz studentów weterynarii, było zaszczepienie 50 000 psów z dwunastu indyjskich miast w zaledwie 30 dni. Cel został osiągnięty, jednak akcja nieprzerwanie od sierpnia zeszłego roku trwa nadal. Specjalnie przygotowany ambulans jeździ po całym kraju szkoląc miejscowych lekarzy weterynarii, którzy wykonują operacje kastracji bezdomnych zwierząt. Do tej pory zostało im poddanych 4 500 psów. Kolejne masowe akcje szczepień będą przeprowadzane co roku w sierpniu. „Misja” ma na celu zaszczepienie dwóch milionów psów w przeciągu trzech lat.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że populacja bezdomnych psów w Indiach liczy 25 milionów. Nie sposób obliczyć, ile z nich może być zainfekowanych. Indyjski rząd wydaje 25 milionów dolarów rocznie na szczepienie pogryzionych ludzi. Jak podaje Luke Gamble, za 15 milionów są wstanie zaszczepić każdego psa w kraju.

Więcej na: www.missionrabies.com