RTG weterynaryjne w natarciu

RTG weterynaryjne w natarciu

http://www.biznesweterynaryjny.pl/nr/sprzet_weterynaryjny/rtg_w_natarciu.html | 2012-01-30

RTG w natarciu

 

Radiografia to podstawowa technika obrazowania w praktyce weterynaryjnej. Dotychczas lekarze weterynarii najczęściej korzystali z systemów analogowych. Dziś na popularności zyskują systemy w pełni cyfrowe (DR) oraz urządzenia pośredniej radiografii cyfrowej (CR)



 

 

– Radiografia, w szczególności cyfrowa staje się coraz powszechniej stosowaną metodą diagnostyczną. Jej zwolennicy twierdzą nawet, iż w najbliższych latach będzie ona wypierać ultrasonografie w diagnozowaniu niektórych schorzeń, w szczególności u małych zwierząt – przekonuje Daniel Olborski, dyrektor działu weterynarii firmy  POLnet. Zdanie to podziela Tomasz Chorosiński, właściciel firmy CHS: – Radiografia jest bardzo ważna ze względu na możliwość diagnozowania wielu schorzeń. Natomiast przyszłość stanowić będą systemy cyfrowe zapewniające o wiele większe możliwości diagnostyczne. Na co lekarze weterynarii powinni zwrócić szczególną uwagę, decydując się na zakup systemów RTG?

 

Analogowo

 

Aparaty RTG należy podzielić ze względu na sposób uzyskania obrazu. – Pierwszy z nich, analogowy, czyli chemiczny wiąże się z ręcznym wywoływaniem zdjęć w ciemni. Po naświetleniu kliszy wielu lekarzy weterynarii korzysta z automatycznych lub półautomatycznych wywoływarek, które same dozują wyzwalacz, utrwalacz i wodę. To dość długotrwały i pracochłonny proces, który musi odbywać się w odpowiednich warunkach.  Nierzadko zdarza się również tak, że, aby uzyskać pożądany efekt, lekarze muszą przygotować kilka zdjęć, a kliszę z nieczytelnym zdjęciem po prostu wyrzucić – podkreśla Grzegorz Bogaczyński, z-ca dyr.  ds. handlowych firmy Varia.Obecna technologia pozwala na polepszenie jakości zdjęć i komfortu pracy. – Miejsce dotychczasowych wywoływarek zajmują skanery cyfrowe, które umożliwiają cyfrową obróbkę zdjęć i ich archiwizację – podkreśla Elżbieta Głowacka, właścicielka firmy Głowacki Vet. Zdaniem naszych rozmówców decyzja o zakupie aparatów RTG i wybór systemu zależą od indywidualnych możliwości placówki, a także potrzeb diagnostycznych. Wielu lekarzy weterynarii decyduje się, zatem, na trzecią drogę, czyli ucyfrowienie systemu analogowego.

 

Pośrednia radiografia cyfrowa

 

Pośrednia radiografia cyfrowa, tzw. CR (Computer Radiography), eliminuje konieczność posiadania tradycyjnej kliszy, zastępując ją płytą obrazową IP, która po naświetleniu musi znaleźć się w skanerze. – Obecnie w ofercie producentów znaleźć można skanery bębnowe i kasetowe. W przypadku systemów bębnowych naświetloną, elastyczną płytę umieszcza się w skanerze, tam jej „aktywna” powierzchnia zostaje pobudzona wiązką lasera, wytwarzają się jony, które zamieniane są na sygnał elektryczny. Ten zostaje wysłany do komputera, tam zamieniony w programie na obraz RTG, który możemy zobaczyć na ekranie monitora. Po całym procesie płyta jest automatycznie czyszczona i gotowa do pracy. W przypadku systemów kasetowych, płyta fosforowa znajduje się w kasecie i razem z nią umieszczana jest w skanerze, w którym jest otwierana i sczytywana za pośrednictwem szerokiego slotu – tłumaczy Grzegorz Bogaczyński. Uzyskanie takiego zdjęcia trwa około minutę. Zdjęcia mogą zostać również wydrukowane na tradycyjnej kliszy, jeśli użyjemy specjalnej drukarki. – Skanery pośredniej radiografii cyfrowej eliminują konieczność posiadania ciemni, stosowania środków chemicznych do wywoływania i utrwalania kliszy. Można powtórzyć zdjęcie lub błyskawicznie zrobić kolejne ujęcie. Obraz może być skorygowany, wysłany i wydrukowany – mówi Elżbieta Głowacka. Jakie jeszcze korzyści niesie ze sobą zakup aparatów pośredniej radiografii cyfrowej?

 

Adaptacja sprzętu

 

Sprzęt, który ma służyć weterynarii powinien być niewątpliwie z myślą o niej stworzony, nie tylko zaadoptowany poprzez software. Warto wskazać więc na różnice pomiędzy rynkiem medycyny ludzkiej a pracą diagnostyczną w weterynarii. Brud, kurz, sierść, a nawet mocz mogą zakłócać obraz. Płyty fosforowe powinny więc posiadać możliwość czyszczenia. A lekarz weterynarii od samego początku sposobność kontroli jakości zdjęć. Bezpośrednią zaletą radiografii pośredniej jest również możliwość ucyfrowienia aparatów stacjonarnych i przenośnych. Dodatkowo pozwalają one na wykorzystanie już posiadanego, nawet starszego generatora do cyfrowej obróbki zdjęć. – Kolejnym atutem posiadania w lecznicy weterynaryjnej aparatu do pośredniej radiografii cyfrowej jest niewielki koszt pracy.  Jedynym wydatkiem przy użytkowaniu tego rodzaju sprzętu jest konieczność zakupienia płyt CD z nagranymi zdjęciami RTG, które przekazuje się właścicielowi zwierzęcia. Taką płytę nasz klient może sobie obejrzeć na każdym komputerze dzięki dołączanemu programowi do przeglądania zdjęć, który zapisany jest w formacie DICOM. Prawo weterynaryjne nie uwzględnia konieczności drukowania zdjęć RTG, a płyta z nagranymi zdjęciami stanowi najlepszą wizytówkę placówki. Zadowolony posiadacz pupila może pokazać rezultaty badań swoim znajomym – naszym potencjalnym klientom – przekonuje Grzegorz Bogaczyński. Ceny zdjęć wahają się od 35-60 zł w zależności od placówki.

 

Systemy DR

 

Kolejnym wartym uwagi sprzętem są aparaty bezpośredniej radiografii cyfrowej, tzw. DR (Direct Radiography).  W tym przypadku zamiast płyty obrazowej wykorzystuje się detektor o różnych rozmiarach i parametrach. Jest on podłączony bezpośrednio z komputerem i za pomocą programu przetwarza zdjęcia rentgenowskie. – Dziś coraz więcej, szczególnie dużych klinik decyduje się na posiadanie tego rodzaju systemu. Zdecydowanie pomaga w budowaniu prestiżu i podnoszeniu jakości usług. Korzystając z systemu DR, niewątpliwe ogranicza się czas pracy (wywołanie zdjęcia trwa tylko kilka sekund) i uzyskuje zdjęcia najwyższej jakości – podkreśla Grzegorz Bogaczyński. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że jakość zdjęć wykonywanych aparatem bezpośredniej radiografii cyfrowej zbliżona jest do tych wykonywanych nowoczesnym systemem CR. Dodatkowo zakup systemu DR ze względu na jego precyzję wiąże się z koniecznością korzystania wyłącznie z jednego generatora, gdyż cały sprzęt jest z sobą ściśle połączony i w czasie instalacji skalibrowany. Dlatego, decydując się na zakup systemu RTG, należy przeanalizować ilość wykonywanych zdjęć i nasze potrzeby. Ceny systemów DR dedykowanych weterynarii zaczynają się od ok. 120 tys. zł. Natomiast koszt zakupu skanera w systemie CR to wydatek rzędu 80 tys. zł. Dla porównania koszt zakupu kompletu analogowego to ok. 30 tys. zł.

 

Wartość dodana

 

– Lekarze weterynarii wybierając aparat RTG, powinni zwrócić  uwagę przede wszystkim na możliwości dotyczące oprogramowania, ergonomiczność urządzenia, czas pracy baterii oraz jakość wykonywanych zdjęć – podkreśla Daniel Olborski. Obecnie na popularności zyskują kompaktowe aparaty przenośne. – Te z własnym zasilaniem mogą dziś wykonać do 400 ekspozycji na jednym ładowaniu. Tego typu urządzenia sprawdzają się szczególnie w pracy z dużymi zwierzętami w miejscach, w których nierzadko dostęp do prądu jest utrudniony – podkreśla Grzegorz Bogaczyński. – Niezwykle istotna, szczególnie w przypadku aparatów przenośnych jest także waga urządzenia. W ofercie producentów znaleźć można już aparaty od ok. 7 kg – podkreśla Elżbieta Głowacka. W przypadku podjęcia decyzji o zakupie aparatu CR czy DR należy zwrócić uwagę na użyteczność oprogramowania. – Kompletny software powinien posiadać możliwość personalizacji filtrów użytkownika oraz importowania do bazy danych, każdego kolejnego zdjęcia. Tego rodzaju rozwiązanie możliwe jest dzięki zastosowaniu formatu DICOM (Digital Imaging and Communications in Medicine), czyli normy opracowanej w celu ujednolicenia wymiany i interpretacji danych. W standardzie oferujemy naszym klientom bazę danych w systemie PACS, spełniającą standardy medycyny ludzkiej, które w przyszłości staną się również obligatoryjne w medycynie weterynaryjnej.  Każda kolejna ekspozycja zostaje zapisana w bazie danych spełniającej określone wymagania. Tworzy się dzięki temu cyfrową kartę pacjenta wraz z zapisanymi dla niego obrazami RTG – wylicza Grzegorz Bogaczyński.

 

Generatory

 

Niezbędnym elementem zarówno w systemach analogowych, jak i cyfrowych jest generator. Wielu lekarzy weterynarii pracuje na starszym sprzęcie zaadoptowanym z medycyny ludzkiej. Część z nich przy okazji zakupu nowych skanerów pośredniej radiografii cyfrowej decyduje się na zmianę generatora. Na jakie parametry powinno się zwrócić szczególną uwagę? W przypadku tego rodzaju sprzętu największe znaczenie ma moc lampy. Ważne, aby również zwrócić uwagę na takie parametry jak kV i mAs. – Najczęściej doradzamy zakup generatora wysokiej częstotliwości o odpowiedniej mocy, gdyż zagwarantuje on możliwość badań niemalże każdego gatunku zwierząt – podkreśla Grzegorz Bogaczyński.

Nowoczesne generatory zwiększają bezpieczeństwo ich użytkowników. Bardzo prosto, a zarazem precyzyjnie można ustawić w nich pole promieniowania dzięki wbudowanemu kolimatorowi i podświetleniu. Dobrze ustawiony kolimator to gwarancja tego, że tylko szczątkowe ilości promieni RTG wydostaną się poza obszar zdjęcia.  Niezwykle istotna jest również możliwość zdalnego wyzwolenia wiązki promieniowania.